O co chodzi z tym II Kongresem

30 czerwca 2009 – 10:19

Dzisiaj przedstawiamy artykuł o charakterze naukowo - badawczym, czyli wyjaśnienie, czemu co kilkanaście miesięcy odbywa się II Kongres PiS-u.

Kiedy 3 czerwca 2006, o godzinie 10:30, w budynku Międzynarodowych Targów Łódzkich, przy ul. Wólczańskiej 199 w Łodzi rozpoczynał się dwudniowy II Kongres Prawa i Sprawiedliwości nikt (może oprócz Prezesa) nie spodziewał się, że impreza trwać będzie dłużej niż tradycyjne polskie wesele z poprawinami. W trakcie II Kongresu uchwalono statut PiS-u , którego art. 5 pkt 3 mówi, iż “Kadencja Kongresu lub Zjazdu Okręgowego trwa do czterech lat.” Oznacza to, że Kongres PiS-u to ciało podobne do polskiego Sejmu, zbierającego się w trakcie kadencji na posiedzeniach, tylko ma taką mylącą nazwę.

Skutkiem sposobu wyboru delegatów na Kongres są wirtualne puste krzesła w pierwszym rzędzie na kolejnych posiedzeniach. O ile na zdjęciach z pierwszego posiedzenia II Kongresu widać, jak w pierwszym rzędzie siedzą obok siebie Marek Jurek, Ludwik Dorn i Kazimierz Marcinkiewicz, to ich mandaty po opuszczeniu PiS-u nie są obsadzone - grupa delegatów w ciągu 4 lat kadencji się nie zmienia. Dlatego też zapewne wybrano ponad półtora tysiąca delegatów na tę kadencję, by nawet na ostatnim posiedzeniu jeszcze było komu głosować.

Gdy wszyscy miłośnicy jedynie słusznej partii myśleli, że II Kongres już się zakończył, okazało się, że po przegranych przez PiS wyborach parlamentarnych należy szybko wzmocnić pozycję Prezesa i udzielić mu wotum zaufania. 8 grudnia 2007 odbyło się więc 2. posiedzenie II Kongresu, na którym, ku zaskoczeniu wszystkich, delegaci przegłosowali udzielenie wotum zaufania prezesowi.

Kolejny rok uśpienia II Kongresu poświęcony został sprawom programowym. 3. posiedzenie II Kongresu PiS odbyło się w Krakowie 31 stycznia 2009 i uchwaliło program “Nowoczesna, solidarna, bezpieczna Polska”.

Niestety, 4. posiedzenia II Kongresu zostało przełożone z lipca na wrzesień z uwagi na brak odpowiedniego ośrodka… Czekamy z niecierpliwością na planowane podobno zmiany statutowe.

kongres.jpg

W co wierzy Jacek Kurski

29 czerwca 2009 – 23:24

Na stronie PiS-u pojawiło się dementi o następującej treści:

“W „Fakcie” z dnia 29.6.09 pojawiła się notatka:
Nowo wybrany euro poseł Jacek Kurski ma zakaz otwierania swoich biur poselskich na Pomorzu, skąd pochodzi. Zakazał mu tego prezes PiS Jarosław Kaczyński, bo Kurski startował z okręgu warmińsko-mazurskiego i tylko tam może otwierać biura, To jednak tylko pretekst. „ Rzeczpospolita” twierdzi, że Kaczyński boi się rosnącej siły europosła i stara się go zmarginalizować.
Jarosław Kaczyński ani nikt inny, nie „wydał zakazu” otwierania biur poselskich Jackowi Kurskiemu na Pomorzu. Poseł Jacek Kurski planuje otworzyć filię swojego biura w Gdańsku”.

Co prawda tego dementi Jacek Kurski nie skomentował, ale ciekawe wydaje się ujawnienie jego opinii na temat dementi jako instytucji dyskursu publicznego:

Jacek Kurski w rozmowie z Jackiem Karnowskim w “Sygnałach Dnia” (14.03.2008)

I jeżeli Rafał Grupiński zdementował, to mi się przypomina tylko formuła Winstona Churchilla: „ Nie wierzę w wiadomości nie zdementowane”, czyli Grupiński zdementował, czyli potwierdził, że oczywiście takie pomysły są”

Jacek Kurski w rozmowie z Konradem Piaseckim w “Kontrwywiadzie RMF FM” (18.09.2008)

Jeżeli zdementował, to tylko potwierdził, bo proszę sobie przypomnieć co Churchill mówił “Nie wierzę w wiadomości niezdementowane”. A ta jest zdementowana.

Jacek Kurski w rozmowie z Michałem Karnowskim w “Salonie Politycznym Trójki (24.09.2008)

Nie wierzę w wiadomości nie zdementowane jak Winston Churchill, ale myślę, że ktoś takich ambicjach…

Pytanie, czy Jacek Kurski wierzy w dementi Jarosława Kaczyńskiego dotyczące jego samego. (thx niezastąpiony Jendras)

Na wniosek PiS-u nagrodzą Vadera?

26 czerwca 2009 – 10:44

Wielokrotnie pisaliśmy o różnych inicjatywach zmierzających do odwoływania koncertów lub ścigania muzyków za wykonywane utwory. Często inicjatorami takich działań byli politycy PiS-u. Dzisiejsza wiadomość jednak nas bardzo zaskoczyła. Jak donosi Gazeta Olsztyńska, szef klubu PiS w olsztyńskiej radzie miasta, Grzegorz Smoliński chce, żeby nagrodę prezydenta Olsztyna za działalność kulturalną otrzymał death metalowy zespół Vader. Vader prawdopodobnie sprzedaje poza granicami polski najwięcej płyt spośród wszystkich polskich wykonawców. Był jednocześnie oskarżany o propagowanie satanizmu, choć sami muzycy zdecydowanie zaprzeczali tym zarzutom. Brawa dla pana Smolińskiego - zobaczymy, co z tej inicjatywy wyniknie.

In vitro wynika z aborcji

25 czerwca 2009 – 16:02

Nelli Rokita rozmawiała z Moniką Olejnik m. in. o in vitro. Okazało się, że zna pewne prawidła tego procesu, które do tej pory nie sa znane lekarzom. Ujawnijmy więc jej odkrycie:

Nelli Rokita: My kobiety, nie mamy prawa do dziecka. Dziecko ma swoje prawa. I każda z nas wie, każda matka wie, że dziecko ma swoje prawa. My mamy szanować te prawa, ale nie tak, żeby zaplanować: raz aborcję, jak nam już nie pasuje ta aborcja i boimy się, że już nie urodzimy to dziecka, i później się okazuje, że tak jest, to później będzie in vitro.

Monika Olejnik: Przepraszam, czy Pani uważa, że te kobiety, które poddają się metodzie in vitro, przedtem poddawały się aborcji i dlatego nie mają dzieci, tak?

Nelli Rokita: W jakiś sposób można zrobić takie badanie i na pewno wyjdzie, że to właśnie ta prawda leży po mojej stronie.

Trudne warunki atmosferyczne

25 czerwca 2009 – 10:42

Dowiedzieliśmy się wczoraj, że prezydent nie poleci helikopterem do Krasnobrodu ze względu na “trudne warunki atmosferyczne”. Co prawda deszcz i zachmurzenie nie eliminowały automatycznie możliwości startu helikoptera, ale komunikat wydawał się całkiem realny. Wrogowie narodu donieśli jednak Gazecie Wyborczej, że helikopter poleci. Z prezydentową. Nad morze. Lecieć miał z dachu BBN-u. Dziennikarze Wyborczej postanowili uwiecznić to wydarzenie kamerą. Szybko pojawiła się asysta BOR-u, helikopter przyleciał, odleciał jednak bez prezydentowej. Unikając kamer pani prezydentowa odleciała w końcu z Okęcia.

Powstaje pytanie, czy komunikat o trudnych warunkach atmosferycznych był prawdziwy? Wszystko wskazuje na to, że tak - w pałacu prezydenckim musiała panować trudna atmosfera.

Muzeum IV RP w potrzebie

24 czerwca 2009 – 19:15

Krótko: szukamy mistrza MediaWiki, który ujarzmi silnik Muzeum i doprowadzi do stanu idealnego. W zamian wieczna chwała i uznanie tłumów. Zgłoszenia na spieprzajdziadu (at) spieprzajdziadu.com.

I kto to powiedział

22 czerwca 2009 – 16:59

Jak donosi serwis Wiadomości24.pl, w trakcie swojej wizyty w Brukseli prezydent zacytował z pamięci poetę:

Tu nasuwa się porównanie z pewną częścią twórczości naszego wybitnego poety Herberta: “Trzeba kochać ludzi, bo szybko odchodzą”.

Co prawda cytat prawidłowy brzmi “Śpieszmy się kochać ludzi, tak szybko odchodzą” i jego autorem jest ks. Jan Twardowski, ale nie o to tu chodzi. Pytanie brzmi, czy prezydent, odznaczając dwa lata temu orderem Orła Białego Zbigniewa Herberta na pewno jego miał na myśli? W końcu pamiętamy Krzyż Zesłańców Sybiru dla Jaruzelskiego

Profesor belwederski inaczej

21 czerwca 2009 – 18:42

Janusz Palikot opublikował w swoim blogu “informację o kandydacie na stanowisko profesora nadzwyczajnego” dotyczącą Lecha Kaczyńskiego. Działo się to w roku 1996, gdy Uniwersytet Gdański postanowił zatrudnić Lech Kaczyńskiego na stanowisku profesora nadzwyczajnego. Stanowiska tego nie należy mylić z tytułem naukowym profesora, którego Lech nie posiada (tak samo jak np. pan Bartoszewski, który mimo mnóstwa publikacji nie posiada żadnego stopnia naukowego). Ciekawa jest lektura osiągnięć Lecha Kaczyńskiego na gruncie naukowym, więc utrwalamy je tutaj dla potomności.

informacja.gif

Trzeba jednak przyznać, że w pewnym stopniu Lech Kaczyński jest profesorem belwederskim. Stanowisko profesora ma? Ma. W Belwederze mieszka? Mieszka. Cel osiągnięty.

Redaktor www.pis.org.pl zaspał

21 czerwca 2009 – 10:36

Przyzwyczailiśmy się już, że na www.pis.org.pl mogą trafić tylko artykuły i komentarze zgodne z linią partyjną (co nie jest odosobnionym podejściem na polskiej scenie politycznej). Zauważyliśmy jednak wyraźne rozluźnienie dyscypliny redaktorsko - cenzorskiej. Na łamy serwisu trafił wywiad z Tygodnika Podhalańskiego pt. “Ten zarzut jest zupełnie chybiony“. Nowotarski radny PiS-u Mariusz ” Jelonek (znany z cytatuNa konserwatywnym Podhalu nie ma miejsca na koncerty wymierzone w wicepremiera Giertycha. Chętnie za to pomożemy w wynajęciu sali na koncert przeciwko Michnikowi.“) opowiada w tym wywiadzie o losach nowotarskiego hokeja. Warto jednak przeczytać wywiad do końca, bo pada tam piękne ostatnie zdanie (zrzut ekranu na wypadek, gdyby redaktor jednak się obudził):

Gonimy postęp technologiczny

20 czerwca 2009 – 14:25

Wszyscy już są na blipach i twitterach, to spróbujemy i my. Oprócz informacji o właśnie opublikowanych artykułach znajdziecie tam także linki do innych politycznych wieści, o których akurat nie piszemy, ale uznajemy za ciekawe. Zapraszamy do profilu na blipie lub twitterze. Nie ma sensu śledzić obu - treść będzie taka sama.